rozdział 9

Układała na nowo Swoje życie, stawiała dwa kroki do przodu i jeden w tył. Czas płynął nieubłaganie, a ludzie, których spotykała na swej drodze, sprawiali Jej to radość, to łzy. Czasem były momenty życzliwości, często zawiści i niezrozumienia, ale już nie było tak źle – był On. Tak bliski, tak pragnący zrozumieć Jej poranioną duszę, tak bardzo wspaniałomyślny, i tak bardzo nierealny w Jej oczach…Bała się, i to bardzo, że gdy pokocha, odda swe serce, to ten czar pryśnie. Jak bańka mydlana, jak piórko na wietrze – uleci wysoko i zniknie, a Ona znowu będzie czuła ból, samotność i żal…do siebie, do losu jaki Ją spotkał, do życia, którego kiedyś mogła zakończyć.

Toczyła walkę i w duszy i w sercu, broniła się przed uczuciem, ale On nie poddawał się. Trwał, słuchał, tulił, był, czujny i zapobiegliwy, nie pozwalał się poddawać, aż nadszedł czas, gdy to Ona była wsparciem dla Niego. Oddawała wszystko co wcześniej sama otrzymała, nie patrząc za siebie, nie licząc zysków, uwolniona od złych wspomnień, żyła tu i teraz, i z Nim…

Owszem, były takie momenty, gdy Nadawali na innych kanałach, nie potrafili zrozumieć tego co się dzieje, ale mimo wszystko nikt nie odpuszczał tak całkiem. Żyli na serio, z całym bagażem, na dobre i na złe. Tyle samo miłości co przeciwności losu spotykali na swej drodze, a to sprawiało że cały czas walczyli o Siebie. Gdy jeden z nich nie miał już pomysłu na wspólne życie, to ten drugi nagle znajdował sens i znowu tworzyli jedną całość. Życie wreszcie pogodziło się z porażką rozerwania tej Pary, dało szansę trochę odpocząć od złych emocji.

Mogli żyć jak chcieli, bo byli szczęśliwi, że siebie mają. I nadszedł czas miłości, tak mocnej, tak pełnej i dojrzałej, miłości, która nie zna granic, dającej wsparcie w każdym momencie. Uczucia te tak piękne, jak w najpiękniejszych bajkach, tak bardzo czyste, choć przecież ludzkie, trwają w Ich pokręconym, ale wspólnym życiu.


„znów wstaje, mimo tylu ran, i wciąż do góry głowa, bo miłość to mi daje – do życia znów gotowa”

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *