rozdział 8

Czas mijał, i w Jej życiu pojawiali się nowi ludzie. Czasem to nic nie znaczące postacie, cicho i powoli przemykające obok, kiedy indziej mocno i gwałtownie wdzierały się w Jej otoczenie, zostawiając po sobie rany, ból i cierpienie. Zdarzały się, choć rzadko, i takie momenty, które zostawiały uśmiech w Jej sercu. Tak, Miała marzenia i pasje.

Lubiła czuć „wiatr we włosach”, dlatego postanowiła zrobić prawko. Niestety okoliczności nie były dla niej korzystne, i nie było Jej dane ukończyć tego co zaplanowała. Następstwem niekorzystnych zbiegów okoliczności były problemy zdrowotne, utrata ukochanej pracy i długi czas rehabilitacji. Ale tym razem nie była już sama, obok był przyjaciel. Pomagał Jej pozbierać siły do walki o siebie, pomógł uwierzyć że będzie dobrze, pokazał wyjście z tunelu.

Czas podsumowań dał wynik ujemny, ale dość, zaczynała od czystej karty. Układała na nowo Swoje życie, a początek wyglądał całkiem nieźle. I tak stawiała dwa kroki do przodu i jeden w tył. Nie było łatwo, ale nie traciła sił na łzy. Każdą porażkę starała się przekuwać w sukces i mimo, że kaleczyła palce, nie poddawała się już tak łatwo...


„znów wstaje, mimo tylu ran, i wciąż do góry głowa, bo miłość to mi daje – do życia znów gotowa

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *